Hejo!
To znowu my!😀
Co prawda trochę nas tutaj nie było,
bo wyjeżdżalismy,
ale w końcu posiedzimy w domu
i ponadrabiamy zaległości blogowe.
Jak widzicie pies z kotem mogą żyć w zgodzie😋
Bo wiecie...kotem jestem ja
i nie tylko z powodu bluzki.😉
Tutaj możecie o tym poczytać KLIK
A Tiger jaki jest każdy widzi -
wiadomo, że psem.😁
No i tak żeśmy sobie buszowali po lasach
w poszukiwaniu grzybów.
I znależliśmy!
Prawdziwki!
Ale trzeba uważać...
Poniżej przykład:
ten mniejszy, to tzw. szatan,
bardzo podobny do prawdziwka i bardzo trujący😕
Muchomory czerwone
łatwiej odróżnić od reszty😉
A te delikatne grzybki jak kwiatki,
okazuje się, że są jadalne!
Jednak wolimy nie ryzykować
i zbieramy tylko, to co znamy😎
Gdybyśmy nie nazbierali...
To zawsze możemy użyć Tigera...
Koszyk.... Albo spuszczamy psa ze smyczy... 😂
Bluzka z Pepco, a portki stare ;)
Pozdrawiamy jesiennie!😊🍁
Super wypad do lasu na grzyby uwielbiam zbierać i przerabiać. Widać zbiory udane, a porcja ruchu dla zdrowia Twojego i psa. Pozdrawiam serdecznie Ola Owocowysad
OdpowiedzUsuńNajlepsze jest zbieranie! Za przerabianiem nie przepadam😉
UsuńTiger zadowolony! Uwielbia buszowanie po lasach!😍
Pozdrawiamy Olu cieplutko!
Jak miło Was widzieć 😍 Zazdroszczę wycieczki do lasu. U mnie nie dość, że daleko, to bym się pogubiła zapomniana przez cały świat 😂
OdpowiedzUsuńA to prawda, że w lesie łatwo się zgubić... Ja nie mam orientacji, więc bez psa i małża na bank mogłabym się zapodziać😂
UsuńBuziaki Dorotka!
Ależ miło Was znowu widzieć! 😊🍁 Widać, że wyjazd się udał, a leśne grzybobranie dostarczyło nie tylko zbiorów, ale i fajnych historii. ❤️ Tiger jako koszyk na grzyby rozbawił mnie najbardziej 😂🐕 A duet pies + kot rzeczywiście wygląda na całkiem zgrany! 😉 Pozdrawiam Was serdecznie i czekam na kolejne zaległości blogowe. 🌲🍄
OdpowiedzUsuńNam też miło!😊
UsuńWyjazd był do mamy, więc udany!
Grzybobranie też, bo lasów w jej okolicach dużo. No i moc terenu do spacerowania!
Hahaha😂 Serio mówiłam do niektórych grzybiarzy, że puszczam psa, jak koszyka nie oddadzą😂
Przynajmniej się pośmiali!😂
Pozdrawiamy gorąco!😊
Ileż grzybów :) To tylko w naszych oczach pies z kotem to wrogowie . Moi znajomi mają wilczurą do którego budy przychodzi kot by z nim spać
OdpowiedzUsuńBędzie sosik!
UsuńA psy z kotami często są przyjaciółmi:))
ależ mi smak robisz :) To prawda czasami jedno drugie broni :D
UsuńDodam, że jutro z klopsikami i buraczkami😁
UsuńWitaj Edytko
OdpowiedzUsuńIle tych grzybów!!!
Jakże dawno nie byłam w lesie. O zbieraniu grzybów już nie wspomnę.
Zatęskniłam za zupą grzybową mojej mamy.
A znam przyjaźnie między kotem i psem /. Wszystko jest możliwe.
Pozdrawiam jak zawsze serdecznie
Witaj Ismeno!
UsuńU nas grzybobranie, to juz tradycja! Mój mąż bardzo lubi ten sport i na szczęście bardzo dobrze zna się na grzybach😊
Ale zupy nie lubi, więc robię sosy😊
Co do przyjażni między zwierzętami, to prawda, że bywają rozmaite...Zaskakujące czasami!
Wszystkiego dobrego kochana!😊❤️
Pozdrawiam oczekiwaniem na długie babie lato Edytko
UsuńDzisiaj miałam taki spacer wśród babiego lata...
UsuńPogoda śliczna, ciepło, słońce...I te srebrne niteczki w powietrzu...
Miłych dni Ismeno...😊
Cudny spacer... Tiger wpatrzony w swojego "Kota", jak w obrazek... wspaniały i wierny towarzysz życia!!! Pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńOj tak! Na krok nie odstąpi i broni przed wszystkimi!
UsuńPozdrawiam Aniu cieplutko! 😊
Najbardziej rozbawiło mnie to, jak bardzo zwierzęta potrafią mieć własne zasady dotyczące tego, kto z kim i kiedy może przebywać. Człowiek czasem próbuje je pogodzić, a one i tak najlepiej wiedzą, co o sobie nawzajem sądzą. Zresztą chyba właśnie dlatego obserwowanie takich relacji jest ciekawsze niż niejeden serial — nigdy do końca nie wiadomo, czy za chwilę będzie zgoda, czy kolejna mała awantura.
OdpowiedzUsuńPotrafią i to bardzo mieć zasady, i swoje humory nawet😉
UsuńGdy podpadnę Tigerowi, to szuja skopuje mi pościel z łóżka!
A podpaść można za to, że bez czułości nalałam mu wodę do miski😂
W domu mamy jeszcze żółwia, ale relacje żadne między nimi...
Prawdziwego kota nie planujemy, bo raczej byłby młyn!😂
No i jak widać, pies z kotem bez problemu się dogada ;) Cudne grzyby, życzę smacznego! Też już miałam okazję spróbować tegorocznych grzybków, choć sama ich nie zbieram, bo nie umiem :D Głaski dla Tigerka :))
OdpowiedzUsuńW tajemnicy Ci powiem, że trochę trwało zanim się dogadaliśmy...
UsuńTiger za bardzo chciał rządzić😁
Dziękujemy za głaski!
Dzisiaj kolejne grzybki zebrane😉
W moim lesie nie ma prawdziwków, koźlaków, są kanie i opieńki, które jak trafię to przerobię albo zjem usmażone, tak w ogóle to nie bardzo lubię zbierać grzyby, zaraz jakieś pajęczyny mam na twarzy, ale towarzyszę menowi memu. Ja w tym roku też bardzo mało blogowałam, życie było ciekawsze, ale już wracam do regularności. Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńKani nie zbieramy, ale wiem jak smakują. Za to opieńków nigdy nie jadłam!😁
UsuńDo tych pajęczyn i kleszczy musiałam się przyzwyczaić... Też nie lubię!
Czasami życie w realu warto przedłożyć nad blogi i instagram...Robię, to ostatnio coraz częściej...
Pozdrowionka Marzenka!
Ale grzybobranie! Ostatnio wyczytałam, że koty bardzo przywiązują się do swoich właścicieli i mimo tego, że czasem ich ignorują, czekają cierpliwie i cieszą się na ich widok. Piesek cudny!
OdpowiedzUsuńKoty, to są specyficzne zwierzęta. Po psie od razu widać co do Ciebie czuje, a kot... Na pewno super się go obserwuje. Znam tylko kota mojej mamy. Polubił mnie nawet😁
UsuńDziękuję w imieniu Tigera!
Ale piękne grzybiory! My byliśmy raz na grzybach w tym sezonie, ale prawie nic nie znaleźliśmy. To znaczy u nas mój Wojtek zbiera, zna się na grzybach. Ja łażę za nim i gadam głupoty 🤓
OdpowiedzUsuńMy praktycznie codziennie jesteśmy na grzybach, bo z Tigerem chodzimy na spacery po takich miejscach grzybowych. A mamy juz swoje miejscówki, więc wiemy gdzie szukać😊
UsuńHahaha😂 Ja też aż tak się nie znam! Małż mój znawca😁