23.9.26

23.9.26

Jak pies z kotem...


Hejo!

To znowu my!😀

Co prawda trochę nas tutaj nie było, 

bo wyjeżdżalismy, 

ale w końcu posiedzimy w domu

i ponadrabiamy zaległości blogowe. 

Jak widzicie pies z kotem mogą żyć w zgodzie😋 

Bo wiecie...kotem jestem ja 

i nie tylko z powodu bluzki.😉

Tutaj możecie o tym poczytać KLIK 

A Tiger jaki jest każdy widzi -

wiadomo, że psem.😁


 

 No i tak żeśmy sobie buszowali po lasach

 w poszukiwaniu grzybów.


 

I znależliśmy!

Prawdziwki! 

 


Kożlaki!

Ale trzeba uważać...

Poniżej przykład:

ten mniejszy, to tzw. szatan,

bardzo podobny do prawdziwka i bardzo trujący😕 



 

Muchomory czerwone

łatwiej odróżnić od reszty😉 

A te delikatne grzybki jak kwiatki,

okazuje się, że są jadalne!

Jednak wolimy nie ryzykować

i zbieramy tylko, to co znamy😎
 


 

Gdybyśmy nie nazbierali...

To zawsze możemy użyć Tigera... 

Koszyk.... Albo spuszczamy psa ze smyczy... 😂

 

Bluzka z Pepco, a portki stare ;)
 

 Pozdrawiamy jesiennie!😊🍁


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hejka! Miło, że wpadła(e)ś!
Rozgość się, nie zdejmuj butów, zrelaksuj...
Nie musisz wszystkiego chwalić, możesz krytykować elementy stylówki.
Wszak nie wszystko się wszystkim podoba.
Jeśli ja, jako osoba Cię drażnię, to musisz z tym jakoś żyć ;)
Obrażliwe komcie usuwam bezlitośnie :D
Nie przyjmuję zaproszeń do sekt i podlinkowanych reklam :p

Copyright © Zapiski roztrzepane ....... , Blogger