Jeśli szukacie tuszu, który zrobi z Waszych marnych rzęs firany,
to przedstawiam Wam dwa od WIBO -
- Queen Size i Volume Drama. 😊
Celowo napisałam o marnych rzęsach,
bo z długich i gęstych każdy tusz uczyni wachlarze😁
Moje zniszczone przed laty stymulatorami wzrostu,
wróciły trochę do normy, ale już nie do takiej jak były.
Tutaj KLIK pisałam o skutkach ubocznych
odżywek do rzęs zawierających bimatoprost.
A wracając do tuszy Wibo,
to na początku zaskoczyły mnie ich szczoteczki!
Wydały mi się wielkie i grube!
Ostatnio przyzwyczaiłam się do silikonowych,
więc te z włosia mnie przeraziły!
Ale chyba w nich tkwi siła tych maskar.
Nabierają grubo tuszu,
więc warto obetrzeć nadmiar o brzeg pojemnika.
Queen Size i Volume Drama
zagęszczają, pogrubiają i wydłużają.
Wibo Queen Size dodatkowo podkręca rzęsy.
Mają swoje wady,
Wibo Queen Size może się delikatnie odbić pod okiem,
a Volume Drama zostawia czasami grudki.
Jednak efekt jaki dają na rzęsach
pozwala szybko o tych drobnych mankamentach zapomnieć😉
Używam obu naprzemiennie od kilku miesięcy.
Jak widać pięknie wydłużają i pogrubiają rzęsy.
Nie osypują się i są trwałe.
Nie podrażniają - przynajmniej mnie.😉
Dobrze się zmywają płynem micelarnym.
A do tego są na każdą kieszeń!
Na promocji w Rosmannie można je kupić za kilkanaście złotych!
Bez obniżki dwadzieścia kilka😁
Są dowodem na to, że dobry tusz nie potrzebuje odziwnień
typu maskara z przekręcaną szczoteczką Bourjois KLIK
A na koniec mój sposób na optyczne zagęszczenie rzęs.
Maluję kreskę na linii wodnej powieki tuż pod nimi😊
Może wygląda, to nieprzyjemnie,
ale żadnej szkody nie czyni - serio!
Pozdrawiam słonecznie!


fajny efekt :D
OdpowiedzUsuńTeż mi się podoba!😊
UsuńPiękne rzęsy :) Nie używam drogeryjnych tuszy, bo mam po nich straszną alergię, ale cieszę się, że jesteś zadowolona :)
OdpowiedzUsuńEfekt WOW dają na maxa! 😊
UsuńNo ja wiem Dorotka, że Ty nie możesz tych z drogerii...
Ty masz z natury długie rzęsy szczęściaro!😊
Pora sprawdzić na swoich rzęsach - dzięki za polecenie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie Ola Owocowysad
Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły! Pomimo wad! 😊
UsuńPozdrawiam cieplutko Ola!
Naprawdę bardzo fajny efekt. Moje rzęsy są osłabione i przerzedzone po chemioterapii więc obchodzę się z nimi bardzo delikatnie. Tuszu używam sporadycznie ale będę mieć na uwadze Twoją polecajkę:-)
OdpowiedzUsuńBardzo proszę😊
UsuńMam nadzieję, że gdy go zakupisz, to nie będziesz zawiedziona.
Edytko jeśli Ty coś polecasz, to nie zawaham się tego wypróbować 😀
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Dziękuję Justynka za zaufanie!😊
UsuńBuziaki kochana!
Uwielbiam takie perełki „tanie, a robią robotę”! 😁👌
OdpowiedzUsuńTeż mam rzęsy z kategorii „szału nie ma”, więc aż mnie zaciekawiłaś – szczególnie tym, że szczoteczki z włosia jednak dają radę. Czasem to właśnie te niepozorne tusze robią większy efekt niż drogie cuda na kiju 😉
No i dzięki za szczery opis plusów i minusów – takie recenzje są najlepsze! 😄
Ja też takie cuda uwielbiam!
UsuńJuż się nie raz przekonałam, że te tańsze są często lepsze od tych drogich, szeroko reklamowanych😉
Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz, gdy go gdzieś kupisz😀
Dziękuję! I pozdrawiam serdecznie!!!
Super, że umieściłaś ten wpis, Edytko.
OdpowiedzUsuńMój sprawdzony i ulubiony tusz z Oriflame już się mocno "skurczył" i zestarzał, tym bardziej, że odkąd jestem na emeryturze bardzo rzadko używam tuszu.
Dlatego kupię sobie któryś z nich, bo od czasu do czasu warto podkreślić rzęsy... oko wtedy wygląda całkiem inaczej. I ten trik z linią wodną też spróbuję, choć nie wiem, jak moje wiecznie załzawione oczy się zachowają :) Ale kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana :)
Moje rzęsy też już czasy świetności mają za sobą. I ta także dzięki stosowanym kiedyś stymulatorom. To fakt, miałam po nich rzęsy jak firany (nawet mam gdzieś zdjęcia z tego okresu), ale jak tylko przestałam stosować, bo wybuchła informacja o tym bimatoproście, to rzęsy wróciły do swojej normalności, a nawet powiedziałabym, że trochę odchorowały tę moją niewiedzę i niefrasobliwość.
Dlatego, do dzieła, przy najbliższej okazji "zaszaleję" w Rossmannie :)
Uściski, kochana... miłego weekendu!
Oj, to prawda, że nawet delikatnie zaznaczone rzęsy od razu zmieniają wyraz twarzy😊
UsuńMnie też te stymulatory nieżle zmasakrowały rzęsy i już nigdy do formy nie wróciły...
Niepojęte, że pozwolili w kosmetykach na taki niebezpieczny składnik!
To szalej Iwonko, tym bardziej, że jest teraz promocja na te tusze!
Pozdrawiam Cię cieplutko!😊
Edytko!
OdpowiedzUsuńJa też skorzystam z Twojej porady.
Życzę Ci wspaniałego weekendu!
Mam nadzieję, że się Łucjo nie zawiedziesz!
UsuńDziękuję kochana!
Wszystkiego dobrego!😊
Ładnie wydłużają rzęsy. Bardzo lubię taki efekt!
OdpowiedzUsuńPrzyjemnego weekendu!🤗
Ja też...Lubię bardzo takie😁
UsuńDziękuję i też miłego Ci życzę!😊
Ciekawe, o tym bimatoprost. Ale czy to udowodnione naukowo?
UsuńNie pamiętam, kiedy ostatnio mascarowałam rzęsy. Nie zależy mi na ich przedłużaniu, ani optycznym ani realnym. Freedom 🤓
OdpowiedzUsuńJa się uwolniłam od kresek pod oczami, a przez lata malowałam😁
UsuńZawsze, to coś!
Ja się uwolniłam od wszystkiego 🤓
Usuńdziękuję za polecajkę - właśnie rozglądam się za nowym tuszem, bo obecny jakoś przestał spełniać moje oczekiwania ... coś się chyba zmieniło w składzie, bo choć nowy to jakiś taki inny :( pójdę za Twoją sugestią i spróbuję ;)
OdpowiedzUsuńNiestety często zmieniają składy w naszych ulubieńcach. Mnie tak podkład zepsuli😉
UsuńMam nadzieję, że się nie zawiedziesz. Jest teraz na promocji w Rosmannie.😊
o! akurat jutro tam będę :P
UsuńMam nadzieję, że się obkupiłaś :D
UsuńMiałam ten czarny i był spoko. Aktualnie uwielbiam brązowy. Pozdrawiam ciepło! 🤗
OdpowiedzUsuńAngelika
Brązy pięknie potrafią oko podkreślić😊
UsuńPozdrawiam Angelika!
Piękny efekt na rzęsach :) Ja przez częste uczulenia musiałam odstawić tusz do rzęs i przerzuciłam się na delikatne podkreślanie oczu kredką, tuż przy linii wodnej. Może z czasem wymyślę coś innego, ale nawet mi się to podoba :D Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńJak masz tak wrażliwe oczy, to rzeczywiście nie ma co kombinować z tuszami.
UsuńFajnie, że znalazłaś sposób na makijaż dla siebie😊
Pozdrawiam serdecznie!
No pięknie wyglądają na rzęsach :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie do wzięcia udziału konkursie gdzie nagrodą są książki.
Dziękuję! 😊
UsuńZajrzałam i zgłosiłam się do konkursu😊
Witaj Edytko
OdpowiedzUsuńŚwietnie wyglądają Twoje rzęsy.
Dawno jednak nie używam takich kosmetyków. Oczy zbyt wrażliwe... A kiedyś tak lubiłam.
Pozdrawiam serdecznie
Niestety często dopadają nas jakieś choroby i musimy zmienić niektóre rzeczy...
UsuńPozdrawiam Cię ciepło Ismeno...😊