4.1.26

4.1.26

Zimowy spacer z Tigerem

2
Zimowy spacer z Tigerem

 

Zapraszam na spacer z moją bestią😁😎

Jeśli ktoś jeszcze nie zna Tigera,

to tutaj KLIK  można o nim trochę poczytać.


 

 Tiger ma już 6 lat,

waży prawie 40 kilo

i spokojnie pociągnąłby mnie na sankach, gdybym takowe miała,

bo jest silny jak tur!


 

 Zima, to jego ulubiona pora roku!

Po jesieni i zimnej wiośnie, 

kiedy to może się w błocie uświnić😁




Warunki spacerowe mamy idealne.

Na tej łące może sobie polatać na luzaku do woli!

Zdarzają mu się też ganianki na nielegalu,

gdy wyskoczy lis z traw albo sarna😉 

Od razu zaznaczam, że krzywdy żadnemu zwierzęciu nigdy nie uczynił,

bo biegnie tylko kawałek dla sportu i wraca😀 

 

 Zna podstawowe komendy,

a jedyna na jaką nie reaguje, to "Zostań"!

Od razu wtedy leci za nami😂 

Dlatego jak czasami się zbuntuje

i nie chce podejść, bo on nie jest z tych grzecznych owczarków,

to mówimy "zostań"! 


 

 Tak więc pierwsza część spaceru, 

czyli bieganie i szaleństwo już za nami😊

Ruszamy dalej przez łąkę...


 

 Tutaj następuje podział hierarchii w stadzie.😉

Pierwszy idzie Szef, czyli Pańcio,

drugi Tiger,

a trzecia Ja - dlatego najmniej się mnie czort słucha😂

A nawet jak idę tuż za Szefem, 

to kombinuje żeby się wcisnąć i być drugi 😎

 Dodam jeszcze, że Tiger długo walczył o przywództwo.

Niestety przegrał z mym mężem i synem. 

Jak nie wygrasz, to on będzie leżał na sofie, a Ty na podłodze... 

Trafił nam się trudny przypadek...😎

Ja jestem ta od miziania, karmienia

 i wymuszania przysmaczków😋 


 

 Ostatnia część spaceru, 

to węszenie po leśnych drogach i chaszczach.

Tutaj Tiger jest zawsze na smyczy.

Bo zwierzyny jest sporo

 i spacerowicze się zdarzają.

Jesienią można łatwo zdobyć grzyby

od grzybiarzy...

Wystarczy puścić luzem Tigerka😂 

A i biegacze osiągnąć by mogli życiowe rekordy 😜




Koniec! Pospacerowane!

Parę tysięcy kroków zrobione!
I tak codziennie!
 
Deszcze i śniegi nam nie straszne! 😁 
 
Naganiany i nawęszony pies, 
to szczęśliwy pies.
 
W sumie ja też, 
bo nie zawsze chciałoby mi się iść na taki spacer😊 
 
 
Pozdrawiamy słonecznie! 
 
A tak wygląda wymuszanie😁 
 

30.12.25

30.12.25

Opowieść tytułami książek pisana...

18
Opowieść tytułami książek pisana...

Chcecie bajki?

Oto bajka... 

KLIK

ZAMKNIĘTY POKÓJ kusił.... 

ODMIENIEC zaopatrzony w LAUROWY PEAN postanowił podjąć KRUCJATĘ!

ZŁOTO GŁUPCÓW czekało w KRĘGU KOBIET PANI TAN! 

To był jego WYBÓR. DROGA czekała go długa...ale CEL zostanie osiągnięty!

Tylko RZEŻBIARZ ŁEZ mógłby mu przeszkodzić... I jeszcze ŻONA OFICERA!

Ta megiera doprowadziła już do wielu tragedii... 

UWIĘZIONA KRÓLOWA, to jej sprawka! 

To przez jej intrygi nastąpił ZMIERZCH TUDORÓW!

 A KOCHANEK DZIEWICY skończył jako BŁAZEN KRÓLOWEJ...

POKÓJ NA PIĘTRZE przywoływał wspomnienia, 

 a LŚNIENIE KSIĘŻYCA nie pozwalało zasnąć...

ROZSTANIE było nieuniknione... Tyle już ich było... 

 TRZY SIOSTRY TRZY KRÓLOWE...

 I kolejne DWIE KRÓLOWE...

Jeszcze KOCHANICE KRÓLA, BIAŁA KSIĘŻNICZKA, CZERWONA KRÓLOWA, 

BIAŁA KRÓLOWA, CÓRKA TWÓRCY KRÓLÓW, WIECZNA KSIĘŻNICZKA,

i wreszcie OSTATNIA ŻONA TUDORA!  

Musiał się od nich odciąć i to szybko! Wykorzystały go do cna... 

Każda czegoś chciała! 

Straszyły go KLĄTWĄ TUDORÓW! Nie wierzył w nią...

Sam był WŁADCĄ CIEMNOŚCI i w swoim DOMU ŚWIATEŁ miał TRYBUNAŁ DUSZ... 

Urodził się jako DZIECKO SZCZĘŚCIA,

 jego matką była MERIDON - WŁADCZYNI RZEK!

DZIEDZICTWO miał wspaniałe! 

Przed sobą życie pełne radości, bogactwa i ROMANSÓW WSZECH CZASÓW!

Ale zachciało mu się kiedyś wejść do LABIRYNTU

w którym dopadł go ZAKLINACZ - ŁOWCA CIENI...

Dał mu wybór... DOM BEZ WSPOMNIEŃ, WSPANIAŁĄ ŚMIERĆ, WSPOMNIENIA CHAŁTURZYSTKI, wieczną BEZSENNOŚĆ albo odkrycie HIPOTEZY ZŁA...

Czasu na zastanowienie miał niewiele... Chciał jednak PRZEŻYĆ!

Postanowił więc uciec! Ukrył się w SEKRETNYM SCHRONISKU!

Niestety nie była, to kryjówka IDEALNA. 

NOBLIWY PROCEDER prowadziła w nim DZIEWCZYNA Z SIEROCIŃCA i ZAKONNICE.

Miało być spokojnie, a zaczęły się problemy... 

Co jakiś czas ginęli kolejni uciekinierzy szukający schronienia...

WSZYSCY MIELI W DUPIE CO STAŁO SIĘ Z CARLOTTĄ i innymi...

MAXIMA CULPA pomyślał jeden z mieszkańców - JAN PAWEŁ II WIEDZIAŁ co się z nimi wszystkimi stało, ale oczywiście siedział cicho...

PRAWDA I TYLKO PRAWDA, by go wyzwoliła...

Jednak zbyt długo tkwił w tym bagnie, w którym się wybił, więc zamilkł...

BABILON - KRYMINALNA HISTORIA KOŚCIOŁA,

 to coś o czym słyszałem od CZAROWNICY...

Zło w czystej postaci. Nie chciałem mieć z tym nic wspólnego! 

Postanowiłem opuścić ten DOM CUDZYCH MARZEŃ...  

Dołączył do mnie JAN ZUMBACH, którego OSTATNIA WALKA  

zrobiła na mnie ogromne wrażenie!  

CZAS UCIECZKI był idealny! BIAŁE CHMURY zakryły księżyc, 

a pod PŁONĄCYM NIEBEM można było podziwiać KRAINĘ ŚWITU...

Mieliśmy do pokonania MROCZNE WODY i niezmierzone lasy...

Naszym celem był SEKRETNY DOM

I właśnie tam ukazała się TA DRUGA moja twarz... Przez nią zostałem sam.

SĄSIADKA, która wychowywała mnie po odejściu matki

 i mówiła do mnie MÓJ CHŁOPAK, nie wytrzymała tego co się ze mną stało...

No cóż...

 Po tych wszystkich przygodach zacząłem tworzyć 

TOWARZYSKI PORADNIK DLA PANIEN BEZ POSAGU 

 i TOWARZYSKI PRZEWODNIK PO SKANDALACH..

To było dla niej zbyt wiele.

Ale po co mi złoto jeśli mam żyć w ukryciu.

Po prostu zapragnąłem w końcu być sobą!

Wyjść z ciemności... 

I nikt nie miał prawa mnie z tego powodu potępiać.

Zdradzę Wam sekret...

HERBACIANA DZIEWCZYNA, to ja...😏

KLIK

 

Na pomysł opowieści pisanej tytułami książek przeczytanymi w 2025 roku, 

wpadła MaB z bloga Okruchy i ziarenka.

 Nie mogłam mu się oprzeć😊 

Tytuły książek są w tekście wytłuszczone.

Niektóre z nich zostały wyróżnione wpisami na blogu. 

Mam nadzieję, 

że przebrnęliście przez tę historyjkę 😉

 

W Nowym Roku Życzę Wam 

samych szczęśliwych początków i zakończeń! 

I wiele zdrowia! 

😊💗 

21.12.25

21.12.25

Uperlona i zgroszkowana w czerwieni

27
Uperlona i zgroszkowana w czerwieni

 

No to lecimy z tymi świętami!


 Bo ze świąt, 

to ja najbardziej lubię oprawę graficzną i prezenty😁


 A najmniej gotowanie😜

Od zawsze mówię, że to wszystko faceci wymyślili,

bo baby by sobie tyle roboty nie dodawały...

Chociaż z tego co widzę, to niektóre nieżle szaleją w tym czasie!

Dacie wiarę, że nawet okna myją!

I to w mróz! 😂

I lepią te milion pincet uszek, 

jakby w sklepach nie było😉 

 

Ja jak zawsze ułatwiam sobie jak mogę😏

Czyli co się da kupuję gotowe😁 

Przecież po to, to wszystko produkują,

 żeby ktoś kupował! 


Tak więc, gdy już wszystko sobie porobię,

to będę się relaksować z pieskiem😁😊 


 No i oczywiście czytać!😊

 Nie, nie!

Nie tak na sztywniaka😉

Raczej na luzaka... 
Czyli bez szpilek😁
I w starych ciuchach:
sweter i buty  Mohito,
spodnie lumpeks.
A perły niestety sztuczne 😉
 

 Klimat moich Świąt Zimowych
 już mam😊🎄🎅
 
 
Świętuję od lat tak jak lubię i w końcu w zgodzie ze sobą, 
czyli w świeckim stylu.
 
Życzę Wam tego samego!
Czyli świętowania po swojemu.😊
 
 
 Wesołych Świąt!!! 
😊🎄🎅 

17.12.25

17.12.25

"Krąg kobiet Pani Tan" Lisy See

14
"Krąg kobiet Pani Tan" Lisy See


Wśród książek, które ostatnio przeczytałam

 ta zasłużyła na wzmiankę i polecenie.

"Krąg kobiet Pani Tan" Lisy See 

to opowieść inspirowana prawdziwymi losami 

chińskiej lekarki z czasów dynastii Ming. 

 

To nie jest reklama, ani współpraca. 

 
Oczywiście zarówno ona, wysoko urodzona Pani, 
a także jej córki, miały w dzieciństwie skrępowane stopy.
Dzięki temu mogły dobrze wyjść za mąż...
 
Łamano kości za dzieciaka...  
Bo facetom podobały się małe stópki...😑 

 

Te zmaltretowane stopy,

 trzeba było odpowiednio pielęgnować,

bo ich zaniedbanie, mogło doprowadzić nawet do śmierci... 

Żródło
 

 Kobiety całe życie trwały w bólu...

Jeśli do tego dodać, ciąże, porody i wszelkie inne choroby,

to łatwo nie miały...

Te biedniejsze, których krępowanie stóp nie obowiązywało,

ciężko pracowały, często ponad siły...

 

 

Warto poznać historię Pani Tan.

Lisa See napisała ją bardzo obrazowo.😊

Momentalnie przenosi nas do Chin sprzed wieków! 

 

Pozdrawiam słonecznie! 

7.12.25

7.12.25

Pantera w różowej czapce

34
Pantera w różowej czapce
 
"Kożuszek w panterkę, różowa czapka i torebka babci 
tworzą niezwykły zestaw, który łączy w sobie odważne wzory, 
żywe kolory i nutę nostalgii.
 Taki zestaw to doskonały sposób na wyrażenie swojej indywidualności i stylu. 
Kożuszek w panterkę dodaje odrobiny drapieżności i odwagi,
 podczas gdy różowa czapka wprowadza element radości i młodzieńczej energii.
 Torebka babci, z kolei, może być pełna sentymentu i historii,
 dodając całości unikalnego charakteru i głębi. 
Taka kombinacja jest idealna dla osób,
 które nie boją się eksperymentować z modą i cenią sobie oryginalność."
 
 

 Świetny tekst powyżej,
opisujący tę stylówkę...Prawda? 
Mnie się spodobał!😁 
 
Tyle, że nie mój,
 a sztucznej inteligencji😉 
 
 

Podobno coraz więcej twórców 
rozmaitych korzysta z pomocy AI.
 
Niby fajnie, 
ale w efekcie wszyscy będą do siebie podobni.😏
 
Ja chyba jednak zostanę
 przy swoich nieskładnych tekstach.
Coś mi się zdaje, 
że szybko byście się pokapowali,
 że ja, to nie ja! 😁
 

 Prawdziwa ja potrafi zaczepić Mikołaja na ulicy
 i poprosić o selfie😂
 
Ta sztuczna z godnością,
 by go wyminęła😑 
 
 
 

Co do ciuchów, to znowu starocie:
pantera (sztuczna) Zara kilkuletnia, reszta też ma po kilka lat,
 a torebka babci, to chyba z 50! 😊
 Czapa najmłodsza, bo roczna.
 
Trzymajcie się ciepło! 
Copyright © Zapiski roztrzepane ....... , Blogger