4/12/2019

4/12/2019

Bielactwo, a Avene 50

Nikt nie jest idealny.
Każda(y) z nas ma jakiś problem... urodowy,
 zdrowotny, czy inny, z którym się boryka.
Ja od kilkunastu lat z bielactwem 👻
Jako, że lato idzie i znowu wrzucę trochę zdjęć, 
na których jestem biała jak śmierć,
 to postanowiłam wyjaśnić, dlaczego się nie opalam😎
Moje plamy bielacze słabo widać,
tylko dzięki temu, że nie mam ciemnej karnacji
i chronię się przed słońcem w zasadzie cały rok.
Nie szaleję jednak ;)
W pochmurne dni i zimą, 
gdy jestem osłonięta ciuchami, nie stosuję filtrów.
Moje bielactwo jest tzw. nabyte. 
Tutaj KLIK o tym więcej. 
"Bielactwo uogólnione (mieszane, zwykłe) - to najczęstszy typ bielactwa.
 Atakuje obydwie strony ciała, np. prawe i lewe kolano; prawą i lewą dłoń.
 Zazwyczaj w pierwszej kolejności pojawia się na palcach,
 nadgarstkach, rękach, w okolicy ust oraz oczu".
U mnie, na początku, pojawiło się na piszczelach 😛
Ale rzeczywiście plamy pojawiają się jednocześnie, 
po obu stronach ciała.
Dobra wiadomość - NIE BOLI! 😀
Zła wiadomość - JEST NIEULECZALNE 😜
Da się z tym żyć 😀
Nie ma dramatu.
Są plusy: 
- nie boli
- możesz być wyjątkowa i oryginalna 😁

 Miałam do wyboru zostać Łaciatą Żyrafą,
albo Bladą Śnieżką.
Jak widzicie, wybrałam, to drugie 😊
 Aby zostać Śnieżką, 
trzeba unikać słońca jak ognia!
Nawet na spacerze z psem, 
odwracam się do niego d*pskiem ;)
Lato w spodniach albo w maxi, to u mnie norma,
szczególnie od ostatnich 3 lat.
Bo właśnie 3 lata temu 
plamy zaczęły mi się rozprzestrzeniać.
Tutaj o tym KLIK pisałam.  
UWAGA!
Odpukać - nie mam ich na twarzy!
A tylko twarz,
 od kilkunastu lat smaruję AVENE 50.
Na resztę ciała  stosowałam kremy innych firm
i z niższym factorem. 
Dlatego mleczkiem, 
nawet tym dla dzieci, zaczęłam traktować resztę skóry. 
 Może, to tylko przypadek 
i szczęście, że twarz mam bez plam.
100% gwarancji nie daję, że to zasługa tego kremu.
Ale może komuś tym wpisem pomogę, 
jeśli jednak, to dzięki niemu.😊

Bo jak już plamy się pojawią,
to trudno je czymkolwiek zakamuflować.
Nie znalazłam żadnego kosmetyku, który by je zatuszował.
Ani rajstopy w sprayu, ani balsamy brązujące,
 czy samoopalacze u mnie nie zadziałały.
Plamy zawsze się odznaczają.

Skóra w ich miejscu jest inna - jakby nie chwyta barwnika.
 Jak wyżej widać, stosowałam balsamy opalające.
Ale jako, że teraz jestem bardziej łaciata,
 to wolę być blada :D
Za wiele zachodu...a tu balsam, a tu krem...
Już wolę te w naturze ;)
Ciekawostka i paradoks - po 30-stce zaczęłam unikać słońca, 
aby nie zniszczyć skóry 😛
To dopadło mnie bielactwo 😂

Ciekawostka kolejna - przy tym schorzeniu odpadają tatuaże😉
Są jak zapalnik - nasilają powstawanie plam.

Oczywiście są zalecane rozmaite terapie i leczenie bielactwa,
jednak nie dają one wielkich gwarancji wyleczenia.
 Są gorsze rzeczy na świecie,
to jest do przeżycia 😉

Wpis powstał, bo ostatnio napisała do mnie dziewczyna, 
którą dopadła dolegliwość, którą tutaj kiedyś opisałam.
Może, to co mnie pomogło, pomoże i jej.
Trzymam mocno kciuki!!!
Więc i te moje doświadczenia może kogoś wesprą.
Choćby psychicznie...
Bo o spadek pewności siebie i doła,
 przy bielactwie nietrudno...
 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 Tutaj KLIK link do Śnieżki ;)
Tutaj KLIK do mnie opalonej sprzed lat :D 
Tu KLIK do bladych wakacji :))
A tu KLIK do rajstop w sprayu :D
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

13 komentarzy:

  1. Na bielactwo cierpiał też Michel Jackson, co próbował ukryć przez plastykę twarzy. U Ciebie jest ledwo widoczne, bladością, nazwałabym to porcelanową cerą wyglądasz naprawdę pięknie. Między faktorem 50 a 30 jest nikła różnica ok. 2% a różnica w konsystencji i zachowaniu na skórze ogromna. W naszych warunkach miejskich 30 wystarczy, chyba że wybierasz się do krajów tropikalnych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotka w tropiki, to aż boję się jechać:D
      Tak jak napisałam, może to tylko moje wrażenie, że dzięki temu Avene 50 akurat na twarzy plam nie mam... Ale boje się go odstawić :)
      Całe szczęście, że mi ta blada skóra służy, choć na plaży się wyróżniam :D ;D ;D Ale co mi tam!
      Dziękuję kochana:)))

      Usuń
  2. Współczuję, bo to trudna choroba. Chorowała na nią moja teściowa, lecz miała pokryte plamami prawie całe ciało i nie mogła opalać się, bo po kilku minutach miała poparzenia. Masz rację, że są gorsze choroby, a Tobie w tej porcelanowej białości wprost ślicznie. Buziaczki serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, kiedyś nie było kremów z filtrami i ludzie w ogóle nic o tej chorobie nie wiedzieli...
      Teraz przynajmniej wiem, że mam się chronić przed słońcem...

      Dziękuję Ci kochana!!! Wszak damy miały porcelanową skórę - tym sobie tez tłumaczę mą bladość:)))
      Buziaki!!!

      Usuń
  3. I to jeszcze!!! Cholera, ja po 30-stce, poczułam że żyję... jeszcze 😜!!! Wszystko mi się zaczęło sypać. Takie niby duperele, przepuklina, żylaki, tarczyca, ale zaniedbane mogą wyżądzić wiele szkody ☹.
    Nie wiedziałam, że biedactwo może się pojawić ni z tego, ni z nowego. Byłam przekonana, że jest od urodzenia. Może i nie jest to groźna choroba, ale z pewnością wkurzająca. Od dziś smaruje się filtrami od stóp po czubek nosa 😉!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo czasami dopada nas coś w najmniej niespodziewanym momencie...
      Tej tarczycy, to pilnuj, bo franca... Mama moja choruje i koleżanki, to wiem jak się umęczą...

      A to bielactwo, to też nie wiedziałam, że może pojawić się nagle...
      Podobno tez ma związek z chorobami tarczycy, więc tym bardziej trzeba się zabezpieczać:)

      Usuń
  4. Bardzo dobrze, że o tym napisałaś, może komuś pomożesz, by nie dostał "schizy", zawsze kiedy jakaś choroba nas dopada, myślimy, ale jak to? dlaczego ja? pokazujesz, że można z tym sobie poradzić. Ja borykam się z niedoczynnością tarczycy, i dodatkowymi kg, ale to też nie koniec świata. Avene jest świetny, najlepszy jaki miałam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenka, bo właśnie każda z nas ma "coś"... Jakoś sobie z tymi naszymi chorobami musimy radzić...
      Mnie też zaczęły dopadać problemy z wagą i chyba pora zbadać poziom hormonów tarczycy... Bo bielactwo tez może mieć z nią związek...

      Ale grunt, to się za bardzo nie przejmować!
      Buziaki!!!

      Usuń
  5. Hmmm, zaskoczyłaś mnie tym wpisem, bo jak większość myślałam, że można ją mieć od urodzenia. Ja się nie opalam bo nie lubię. I nie chcę z przyczyn różnych. Więc jestem taki Śnieżynek z wyboru. Ale jak jest upał ubieram krótkie gacie i smaruję się 50. Przy okazji, cz jest w tym kraju ktoś kto nie ma problemów z tarczycą ? Bo ja też mam nadczynność. Eh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą tarczycą, to rzeczywiście większość ma problem...
      Co do opalania, to w sumie chciałam zapobiec powstaniu zmarszczek, a po latach okazało się, że te co mamy w genach i tak wyjdą :p ;)
      A tu zonk...i wylazło mi bielactwo... W efekcie ma i zmarchy, i plamy :D Hahhaa :D
      Hm... Po przemyśleniu, czy się załamać, czy olać - wybrałam, to drugie:D:D

      Usuń
  6. Od pewnego czasu dużo się mówi o Modelce Winnie Harlow, która niestetey, jako osoba czarnoskóra musiała się pogodzić z faktem, że to rzeczywiście widać. Obróciła swoją chorobę w sukces i jest jedną z najbardziej wzietych modelek. Podziwiam takie osoby - i zawsze wiernie kibicuję.
    A Ty Edytko, dzieląc się z nami Twoim problemem, jesteś też jedną z takich osób. Gdybyś nam nie powiedziała, nikt by w ogóle nie zauwazył, więc szacun Sis, że nam to powiedziałaś - wydaje mi się, że takie wpisy są niezwykle ważne, nie tylko dla osób z podobnym problemem, ale dla wszystkich, bo przecież nikt nie jest idealny.
    Dzięki :)
    Kisses - Margot :) )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam, to szczęście, że jestem blada... Bo tak naprawdę nie wiem, czy miałabym tyle siły co ta modelka.. Dla niej, to ogromny szacun!
      I tak jak napisałas Margosiu, może komuś pomogę, choćby jednej osobie...
      Bo, to nie jest koniec świata, te plamy:))
      Buziaki kochana! To ja dziękuję:)))

      Usuń
  7. Edytko, domyślałam się, ale masz rację to nie jest koniec świata.
    Pewnie, że musisz uważać na słońce, kosmetyki etc, ale za to kochana jesteś mądra, dowcipna, śliczna, zgrabna, etc.
    Mocno Cię ściskam. Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń

Hejka! Miło, że wpadła(e)ś!
Rozgość się, nie zdejmuj butów, zrelaksuj...
Nie musisz wszystkiego chwalić, możesz krytykować elementy stylówki.
Wszak nie wszystko się wszystkim podoba.
Jeśli ja, jako osoba Cię drażnię, to musisz z tym jakoś żyć ;)
Obrażliwe komcie usuwam bezlitośnie :D
Nie przyjmuję zaproszeń do sekt i podlinkowanych reklam :p

Copyright © Zapiski roztrzepane ....... , Blogger