Napisanie dobrego życiorysu nie jest łatwe.
Nie sztuką jest zebranie suchych faktów,
ubranie ich w mądre słowa i zapakowanie w ładne okładki.
Magdalenie Grzebałkowskiej biografia Marii Konopnickiej udała się znakomicie!
Tchnęła życie w postać poetki, której twórczość znamy ze szkoły
i raczej nie zastanawialiśmy się nad tym jak żyła i kim tak naprawdę była.
W czasach, gdy kobiety miały niewiele praw,
Konopnicka zdobyła się na odwagę, by żyć na własnych warunkach.
Wyprowadziła się od męża, podróżowała i tworzyła.
Wielkie zainteresowanie wzbudza jej relacja z Marią Dulębianką.
Nie ma dowodów na to, że nie był to związek tylko przyjacielski.
Córka po śmierci Konopnickiej spaliła wiele jej listów,
z których można by się czegoś więcej dowiedzieć na ten temat.
Ale czy to ważne...
To jej sprawa prywatna i nic nikomu do tego.
Podsumowując -
-warto przeczytać tę biografię i poznać lepiej naszą poetkę.
To nie jest reklama, ani współpraca - książka jest z biblioteki
Pozdrawiam słonecznie! 😀
Tak, dobra biografia- a ta wydaje się taką być- to nie katalog faktów, lecz próba dotknięcia czyjegoś życia bez naruszania jego godności. Przeczytam. Nie po to, by wiedzieć więcej, lecz by rozumieć głębiej.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko:-)
Mam tę książkę, przeczytałam, podobała mi się. Pisałam o niej na blogu z rok temu, ale wywaliłam tamtego posta 🙃
OdpowiedzUsuńMaria Konopnicka to bardzo barwna osobowość. Gdzieś nawet czytałam, że miała skłonności homoseksualne. Ciekawa jestem ile w tym prawdy. Może coś na ten temat pisze w tej książce? Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuń