I stało się!
Wróciłam do swych włosowych ustawień fabrycznych😁
Bo z natury jestem szatynką.
Zaufałam Joannie w tej metamorfozie.
Od lat malowałam się nią na rudo,
więc wybór był prosty!😊
Miałam tylko dylemat przy wyborze odcienia...
Kasztanowy czy orzechowy brąz?
Pobuszowałam trochę po sieci
i wyczytałam, że rude barwy
lepiej zgasi chłodny odcień brązu,
więc orzechowy👍
Na moje włosy do ramion
potrzebowałam
dwóch opakowań Multi Cream Joanny.
Ta farba jest bardzo gęsta -
- jedno opakowanie starcza tylko na odrosty.😏
Taki jej mały minus,
bo oprócz tego jest świetna!
Idealnie pokryła mi wyblakłe już rudzielce
i nieliczne siwki w odroście😁
To nie jest reklama, ani współpraca.
Jeśli zapytacie:
Dlaczego?!
Łaj?!!! 😭
Odpowiem:
Tak mnie naszło...
Zaczęłam czuć się wyblakła...
Potrzebowałam pazura...
Po prostu zmiany! 😎
Tak wyglądałam
na początku blogowania...
Więc może,
to też kryzys wieku średniego😂
Uwielbiałam być ruda
i może jeszcze kiedyś się przefarbuję😉
A może posiwieję 😁
Kto wie co mi strzeli do głowy!
AI ładnie mnie widzi😉
A tu stare foto w prostych włosach
dla Sivki 😋
Obiecuję, że to już ostatni wpis włosowy! 😜
Pozdrawiam słonecznie!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Hejka! Miło, że wpadła(e)ś!
Rozgość się, nie zdejmuj butów, zrelaksuj...
Nie musisz wszystkiego chwalić, możesz krytykować elementy stylówki.
Wszak nie wszystko się wszystkim podoba.
Jeśli ja, jako osoba Cię drażnię, to musisz z tym jakoś żyć ;)
Obrażliwe komcie usuwam bezlitośnie :D
Nie przyjmuję zaproszeń do sekt i podlinkowanych reklam :p