Zauważyłam ,że zaczynam obrastać w spódnice...Szczególnie,że w moim jedynym Lumpeksie trafiają się perełki. Co prawda nie za złotówkę...ale 8 zł, to chyba też okazja;)
Spódniczka jest z lnu ,na podszewce. I jako ,że lnianej rzeczy nigdy nie miałam - proszę o radę . Jak ją prać?!
Że ciężko prasować, to już wiem;)
Powinnam chyba założyć do niej coś beżowego.. w kolorach ziemi..Jedyne co znalazłam w tym stylu, to moje ślubne butki.
Wygrzebałam je spod sterty pudełek, bo ostatnio miałam je na sobie prawie 17 lat temu..
To już było za dużo beżu jak na mnie, więc reszta rzeczy musiała mieć konkretne kolory:)
W sumie top i torebka, też są w barwach natury, tylko żywszych. Bo przecież taka zieleń, to jak trawa, a róż ma kolor fuksji;)
Żeby utrzymać się do końca w temacie - klipsy w formie kwiatków. A, że mają kupę lat, to chyba już nie muszę pisać:))
Przy okazji widać moją walkę z samowyzwalaczem (nieskoordynowane pozy) i czasem.. na strzelenie kilku fotek...Zawsze w trakcie ktoś do mnie dzwoni;)
Jeszcze nie lato, więc na wierzch trzeba coś zarzucić np. rozpinany sweterek .
| Via Margutta |
Za te włoskie pantofelki dałam pół wypłaty. Są bardzo delikatne i już nadgryzione zębem czasu...Służyły mi do ślubu cywilnego:)
Top jest wiązany na szyi - wyszperany na allegro.
****************************************************************
- Spódnica - Sh
- Top - Vero Moda ,allegro
- Sweter - Reserved
- Torebka - allegro
- Klipsy - Vintage, z dna szkatułki
- Buty - Via Margutta, Vintage



































