10.2.26

10.2.26

"Dzieci Watykanu. Jak kościół handlował sierotami"

12
"Dzieci Watykanu. Jak kościół handlował sierotami"


Książka jest wstrząsająca...

Przedstawia potworny proceder kościoła, 

którego ofiarami były dzieci i ich matki...

 Maria Laurino, autorka "Dzieci Watykanu"

 przedstawia w przejmujących faktach w jaki sposób

to wszystko się odbywało

i ukazuje historie niektórych ofiar. 

 


 

Czyli w skrócie: księża wpadli na pomysł niezłego interesu.

Wszak można by zarobić na dzieciach...

Wystarczyło tylko zrobić pranie mózgu ludziom i wmówić im,

że pozamałżeńska ciąża, to ciężki grzech i powód do wstydu! 

Grzesznice same zgłaszały się do ośrodków prowadzonych przez kościół,

gdzie rodziły i zmuszane były do pozostawiania swych dzieci.

Nawet, gdy taka matka otrząsnęła się z szoku 

i wracała by dziecko odzyskać, to mówiono jej,

że zostało ono już oddane do adopcji albo zmarło. 

A te "zmarłe" maluchy trzymane były w miesiącami w ośrodkach 

i szukano dla nich rodzin w Stanach.

Dzieci oczekujące na adopcje traktowano jak zwierzątka...

Najmłodsze nie widziały niczego poza sufitem nad łóżeczkiem,

a te starsze godzinami kiwały się w krzesełkach... 

Każde z nich miało wartość finansową dla kościoła 

- do były dolary, a nie dzieci.

Księża i zakonnice nie mieli litości... 

 

Warto wiedzieć takie rzeczy... 

Można przez nie zostać ateistą..

Tak się właśnie ze mną stało...

Bo jeśli czyniąc takie potworności jak sprzedaż dzieci, pedofilia

 z imieniem Boga na ustach,

księża nie boją się kary boskiej, którą nas straszą od wieków,

to NIE MA NIC. 


31.1.26

31.1.26

57 level w rytmach moro

45
57 level w rytmach moro


W urodzinowym twistowaniu towarzyszy mi Tarunia-

 - moja mała sobowtórka😊

Tutaj nasza historia KLIK 

No cóż...
Tempus fugit i nic na to nie poradzimy...
W drugiej połowie stycznia
wskoczyłam na kolejny level gry zwanej Życie😎 
 
W tym roku chciałam, to zrobić 
 z wdziękiem i chyba dzięki Taruni ciut mi wyszło😁



Prawda, 

że morowe z nas dziewczyny?! 😊

Fotki nie do końca aktualne, bo sprzed 3 miesięcy.

Miałam chwilkę wolnego strzeliłam sobie urodzinową sesyjkę.😊

Niestety teraz jestem w ciut gorszej formie. 

Troszeczkę mnie choróbska dopadły...

Po menopauzie uaktywniły się te o podłożu genetyczno/immunologicznym-

 - diagnozuję się już ponad rok.

No i zapowiada się, że zostaną już ze mną na stałe😏 

A na dodatek dopadła mnie bolerioza...

Skostniałam troszeczkę i wszystko mnie boli😉  

Piszę o tym, ponieważ słabo u mnie ostatnio z aktywnością blogową u Was...

Choróbska  i latanie po lekarzach nieco mnie wymęczyło... 

Styczeń, to była kulminacja. 

Trzymałam się długo, ćwiczyłam - choć lżej,

ale w końcu nie dałam rady.

No cóż...

Młoda i zdrowa już byłam, 

teraz pora na tę gorszą wersję😉

Ale jak to mówią,

 trzeba się cieszyć tym zdrowiem jakie się ma! 😊

No i wiecie...

Jak mam kiedyś zejść z tego świata,

to szkoda by mi było zrobić, to w zdrowiu😁😅 

 

Kończę tym mało optymistycznym akcentem...

I nie bójcie się!

Nie będę biadolić w każdym wpisie😜 


Jak już mam chorować, to z humorem!

Przecież sama siebie nie będę zamęczać smęceniem😂 

 

 Trzymajcie się zdrowo!!!

11.1.26

11.1.26

Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej

32
Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej

 


 Napisanie dobrego życiorysu nie jest łatwe.

Nie sztuką jest zebranie suchych faktów, 

ubranie ich w mądre słowa i zapakowanie w ładne okładki.

Magdalenie Grzebałkowskiej biografia Marii Konopnickiej udała się znakomicie!

Tchnęła życie w postać poetki, której twórczość znamy ze szkoły

 i raczej nie zastanawialiśmy się nad tym jak żyła i kim tak naprawdę była.

 

 

W czasach, gdy kobiety miały niewiele praw,

Konopnicka zdobyła się na odwagę, by żyć na własnych warunkach. 

 Wyprowadziła się od męża, podróżowała i tworzyła.


 

Wielkie zainteresowanie wzbudza jej relacja z Marią Dulębianką.

Nie ma dowodów na to, że nie był to związek tylko przyjacielski.

Córka po śmierci Konopnickiej spaliła wiele jej listów,

z których można by się czegoś więcej dowiedzieć na ten temat. 

 


 

Ale czy to ważne... 

To jej sprawa prywatna i nic nikomu do tego.


 

Podsumowując - 

-warto przeczytać tę biografię i poznać lepiej  naszą poetkę. 

To nie jest reklama, ani współpraca - książka jest z biblioteki

Pozdrawiam słonecznie! 😀 

4.1.26

4.1.26

Zimowy spacer z Tigerem

29
Zimowy spacer z Tigerem

 

Zapraszam na spacer z moją bestią😁😎

Jeśli ktoś jeszcze nie zna Tigera,

to tutaj KLIK  można o nim trochę poczytać.


 

 Tiger ma już 6 lat,

waży prawie 40 kilo

i spokojnie pociągnąłby mnie na sankach, gdybym takowe miała,

bo jest silny jak tur!


 

 Zima, to jego ulubiona pora roku!

Po jesieni i zimnej wiośnie, 

kiedy to może się w błocie uświnić😁




Warunki spacerowe mamy idealne.

Na tej łące może sobie polatać na luzaku do woli!

Zdarzają mu się też ganianki na nielegalu,

gdy wyskoczy lis z traw albo sarna😉 

Od razu zaznaczam, że krzywdy żadnemu zwierzęciu nigdy nie uczynił,

bo biegnie tylko kawałek dla sportu i wraca😀 

 

 Zna podstawowe komendy,

a jedyna na jaką nie reaguje, to "Zostań"!

Od razu wtedy leci za nami😂 

Dlatego jak czasami się zbuntuje

i nie chce podejść, bo on nie jest z tych grzecznych owczarków,

to mówimy "zostań"! 


 

 Tak więc pierwsza część spaceru, 

czyli bieganie i szaleństwo już za nami😊

Ruszamy dalej przez łąkę...


 

 Tutaj następuje podział hierarchii w stadzie.😉

Pierwszy idzie Szef, czyli Pańcio,

drugi Tiger,

a trzecia Ja - dlatego najmniej się mnie czort słucha😂

A nawet jak idę tuż za Szefem, 

to kombinuje żeby się wcisnąć i być drugi 😎

 Dodam jeszcze, że Tiger długo walczył o przywództwo.

Niestety przegrał z mym mężem i synem. 

Jak nie wygrasz, to on będzie leżał na sofie, a Ty na podłodze... 

Trafił nam się trudny przypadek...😎

Ja jestem ta od miziania, karmienia

 i wymuszania przysmaczków😋 


 

 Ostatnia część spaceru, 

to węszenie po leśnych drogach i chaszczach.

Tutaj Tiger jest zawsze na smyczy.

Bo zwierzyny jest sporo

 i spacerowicze się zdarzają.

Jesienią można łatwo zdobyć grzyby

od grzybiarzy...

Wystarczy puścić luzem Tigerka😂 

A i biegacze osiągnąć by mogli życiowe rekordy 😜




Koniec! Pospacerowane!

Parę tysięcy kroków zrobione!
I tak codziennie!
 
Deszcze i śniegi nam nie straszne! 😁 
 
Naganiany i nawęszony pies, 
to szczęśliwy pies.
 
W sumie ja też, 
bo nie zawsze chciałoby mi się iść na taki spacer😊 
 
 
Pozdrawiamy słonecznie! 
 
A tak wygląda wymuszanie😁 
 

30.12.25

30.12.25

Opowieść tytułami książek pisana...

23
Opowieść tytułami książek pisana...

Chcecie bajki?

Oto bajka... 

KLIK

ZAMKNIĘTY POKÓJ kusił.... 

ODMIENIEC zaopatrzony w LAUROWY PEAN postanowił podjąć KRUCJATĘ!

ZŁOTO GŁUPCÓW czekało w KRĘGU KOBIET PANI TAN! 

To był jego WYBÓR. DROGA czekała go długa...ale CEL zostanie osiągnięty!

Tylko RZEŻBIARZ ŁEZ mógłby mu przeszkodzić... I jeszcze ŻONA OFICERA!

Ta megiera doprowadziła już do wielu tragedii... 

UWIĘZIONA KRÓLOWA, to jej sprawka! 

To przez jej intrygi nastąpił ZMIERZCH TUDORÓW!

 A KOCHANEK DZIEWICY skończył jako BŁAZEN KRÓLOWEJ...

POKÓJ NA PIĘTRZE przywoływał wspomnienia, 

 a LŚNIENIE KSIĘŻYCA nie pozwalało zasnąć...

ROZSTANIE było nieuniknione... Tyle już ich było... 

 TRZY SIOSTRY TRZY KRÓLOWE...

 I kolejne DWIE KRÓLOWE...

Jeszcze KOCHANICE KRÓLA, BIAŁA KSIĘŻNICZKA, CZERWONA KRÓLOWA, 

BIAŁA KRÓLOWA, CÓRKA TWÓRCY KRÓLÓW, WIECZNA KSIĘŻNICZKA,

i wreszcie OSTATNIA ŻONA TUDORA!  

Musiał się od nich odciąć i to szybko! Wykorzystały go do cna... 

Każda czegoś chciała! 

Straszyły go KLĄTWĄ TUDORÓW! Nie wierzył w nią...

Sam był WŁADCĄ CIEMNOŚCI i w swoim DOMU ŚWIATEŁ miał TRYBUNAŁ DUSZ... 

Urodził się jako DZIECKO SZCZĘŚCIA,

 jego matką była MERIDON - WŁADCZYNI RZEK!

DZIEDZICTWO miał wspaniałe! 

Przed sobą życie pełne radości, bogactwa i ROMANSÓW WSZECH CZASÓW!

Ale zachciało mu się kiedyś wejść do LABIRYNTU

w którym dopadł go ZAKLINACZ - ŁOWCA CIENI...

Dał mu wybór... DOM BEZ WSPOMNIEŃ, WSPANIAŁĄ ŚMIERĆ, WSPOMNIENIA CHAŁTURZYSTKI, wieczną BEZSENNOŚĆ albo odkrycie HIPOTEZY ZŁA...

Czasu na zastanowienie miał niewiele... Chciał jednak PRZEŻYĆ!

Postanowił więc uciec! Ukrył się w SEKRETNYM SCHRONISKU!

Niestety nie była, to kryjówka IDEALNA. 

NOBLIWY PROCEDER prowadziła w nim DZIEWCZYNA Z SIEROCIŃCA i ZAKONNICE.

Miało być spokojnie, a zaczęły się problemy... 

Co jakiś czas ginęli kolejni uciekinierzy szukający schronienia...

WSZYSCY MIELI W DUPIE CO STAŁO SIĘ Z CARLOTTĄ i innymi...

MAXIMA CULPA pomyślał jeden z mieszkańców - JAN PAWEŁ II WIEDZIAŁ co się z nimi wszystkimi stało, ale oczywiście siedział cicho...

PRAWDA I TYLKO PRAWDA, by go wyzwoliła...

Jednak zbyt długo tkwił w tym bagnie, w którym się wybił, więc zamilkł...

BABILON - KRYMINALNA HISTORIA KOŚCIOŁA,

 to coś o czym słyszałem od CZAROWNICY...

Zło w czystej postaci. Nie chciałem mieć z tym nic wspólnego! 

Postanowiłem opuścić ten DOM CUDZYCH MARZEŃ...  

Dołączył do mnie JAN ZUMBACH, którego OSTATNIA WALKA  

zrobiła na mnie ogromne wrażenie!  

CZAS UCIECZKI był idealny! BIAŁE CHMURY zakryły księżyc, 

a pod PŁONĄCYM NIEBEM można było podziwiać KRAINĘ ŚWITU...

Mieliśmy do pokonania MROCZNE WODY i niezmierzone lasy...

Naszym celem był SEKRETNY DOM

I właśnie tam ukazała się TA DRUGA moja twarz... Przez nią zostałem sam.

SĄSIADKA, która wychowywała mnie po odejściu matki

 i mówiła do mnie MÓJ CHŁOPAK, nie wytrzymała tego co się ze mną stało...

No cóż...

 Po tych wszystkich przygodach zacząłem tworzyć 

TOWARZYSKI PORADNIK DLA PANIEN BEZ POSAGU 

 i TOWARZYSKI PRZEWODNIK PO SKANDALACH..

To było dla niej zbyt wiele.

Ale po co mi złoto jeśli mam żyć w ukryciu.

Po prostu zapragnąłem w końcu być sobą!

Wyjść z ciemności... 

I nikt nie miał prawa mnie z tego powodu potępiać.

Zdradzę Wam sekret...

HERBACIANA DZIEWCZYNA, to ja...😏

KLIK

 

Na pomysł opowieści pisanej tytułami książek przeczytanymi w 2025 roku, 

wpadła MaB z bloga Okruchy i ziarenka.

 Nie mogłam mu się oprzeć😊 

Tytuły książek są w tekście wytłuszczone.

Niektóre z nich zostały wyróżnione wpisami na blogu. 

Mam nadzieję, 

że przebrnęliście przez tę historyjkę 😉

 

W Nowym Roku Życzę Wam 

samych szczęśliwych początków i zakończeń! 

I wiele zdrowia! 

😊💗 

Copyright © Zapiski roztrzepane ....... , Blogger