Aby oszczędzić moje włosy, które farbuję na rudo od wielu lat,
zaczęłam sięgać po maski koloryzujące.
Farbę Joanny KLIK nakładam tylko na odrost.
Rudą odżywkę koloryzującą Joanny odradzam,
bo zostawia na włosach żółte refleksy.
Bardzo lubię tę Alterego Passion Color Mask,
tu pisałam o niej KLIK .
Dorównuje jej maska NeBoa,
którą łatwiej dostać.
Kolor miedziany nakładam na ok. 20 minut
albo ciut dłużej i naprawdę daje fajny ognisty rudy!
Nie zużywam jej w całości!
Na moje rzadkie włosięta wystarcza na kilka razy😊
Dobrze się zmywa, ale oczywiście wymaga rękawiczek.
Wypłukuje się z włosów po kilku myciach.
Stare foto po świeżym malowaniu😁
Toner OnlyBio
też jest całkiem fajny.
Ładnie pachnie piernikami😊
Daje super rudy kolor!
Można go zmieszać z ulubioną maską do włosów.
Buteleczka też mi wystarczała na kilka razy.
Ale ja nakładam owe produkty bez ładu i składu palcami,
więc może dlatego😁😉
Toner ma jeden duży minus:
barwi wannę!
Nie spłucze się lekko wodą,
ale od razu trzeba szorować wszystko Cifem!😜
Z umywalki ciężko mi go było zmyć!
Wpadła mi też w oko rolka przerażonej dziewczyny,
która nakładała na włosy ciemny odcień tego tonera
i całą kabinę prysznicową miała czarną!
Nie mogła go zmyć!
Także lepiej z nim ostrożnie😏
To nie jest reklama, ani współpraca.






























