Na wyprawę po bobrowe sadło odziałam się elegancko i "trendi"😁
Wszak kobalt i grochy królują w tym roku!
Wygrzebałam więc z szafy starą kurtkę i jeszcze starszą apaszkę z lumpeksu,
nałożyłam portki moro, które z kolei mama wygrzebała dla mnie w lumpie
i wyruszyłam!
Oczywiście nie sama!
Tiger, to najlepszy tropiciel!😎
Nie wiem czy w trendach są takie mixy wzorów,
ale jak zawsze mam, to gdzieś😁😉
Tiger też😅
Bardziej był zainteresowany norami,
które po drodze do bobrowych terenów odkryliśmy😊
Może lisie,
a może borsucze...
Wypatrywaliśmy też wiosny!
Pogoda była piękna,
ale brakowało zieleni...
Znależliśmy jej odrobinkę...😊💚
Łapaliśmy każdy promień słońca! 😊💛
Okulary Folkstar, Kurtka Desigual
Spodnie, apaszka - Sh
Bluzka i nerka bardzo stare ;)
I w końcu jest!
Bobrowe królestwo!
Odkryliśmy je po paru dniach!
Pokonaliśmy doliny, górki, pagórki i rzeki!😁
Niestety bobrowego sadła nie zdobyliśmy!
Chciałam być jak Jagienka z "Krzyżaków"😉😅
Ale zapomniałam łuku,
no i bobry są teraz troszkę pod ochroną.
Więc tylko pooglądaliśmy tamy
i grzecznie wróciliśmy do domu😋
Bobrowe tereny są po Wrocławiem.
Znowu odwiedziłam mamę
i mogłam pobuszować po tamtejszych łąkach oraz lasach 😊
Dlatego też było mnie mniej na blogach
i pomalutku nadrabiam zaległości.
Tiger uwielbia jeżdzić do babci😊😁
Jeszcze wiele wypraw przed nami
po dolnośląskich chaszczach!
Teraz obrabiamy te w kujawsko-pomorskim 😉
Pozdrawiamy słonecznie!😀💛
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Hejka! Miło, że wpadła(e)ś!
Rozgość się, nie zdejmuj butów, zrelaksuj...
Nie musisz wszystkiego chwalić, możesz krytykować elementy stylówki.
Wszak nie wszystko się wszystkim podoba.
Jeśli ja, jako osoba Cię drażnię, to musisz z tym jakoś żyć ;)
Obrażliwe komcie usuwam bezlitośnie :D
Nie przyjmuję zaproszeń do sekt i podlinkowanych reklam :p