Mam jednak usprawiedliwienie,
albowiem wyjechałam w rodzinne strony.😊
Spędziłam czas z mamą
i siostrami😊
Spotkałam się z dawno niewidzianą rodziną.
Polatałam z siostrami po Wrocławiu!
Byłoby idealnie,
gdyby nie to, że zjechałyśmy się do operowanej mamy...
Tu już po zabiegu😊
17 lat temu zaatakowało ją raczysko
i ma znowu na nią chęć...
Ale nie daje się!
Czekamy na wyniki
i wierzymy, że będzie dobrze!💖
Mama regularnie robiła USG.
Teraz coś ją zaniepokoiło, lekarza też,
więc wysłał ją dodatkowo na rezonans piersi.
Wszystko wyszło ok!
Miała iść do kontroli za rok,
ale że miała zaplanowaną na wiosnę mammografię,
to jeszcze i ją wykonała.
No i ta wychwyciła zmianę!
Szybka biopsja i operacja!
Wszystko poszło błyskawicznie
od chwili diagnozy.
Mama chwali doskonałą organizację i opiekę
w szpitalu na Hirszfelda we Wrocławiu😀
Badajcie się dziewczyny!💖
Tutaj macie
Ja już się zapisałam!
Trzymajcie się zdrowo! 😊💖








Jakby my się długo znamy Edytko, pamiętam historię choroby Waszej mamy. Trzymam kciuki z całych sił. Mama to silna babeczka, raczysko jej nie straszne !!!
OdpowiedzUsuńI tak! Badajmy się!
Margo
Nie wiem czemu anonimem mi wyskoczyło 🤔🤔🤔
Ściskam
Jejku! To rzeczywiście znamy się praktycznie od początków mego blogowania!
UsuńPamiętasz ten czas... Było bardzo ciężko...
Mam nadzieje, że tym razem obędzie się bez chemii...
Trzymamy za to kciuki bardzo!!!
Na tym blogerze wciąż coś zmieniają i ciągle coś się miesza ;)
Buziaki kochana!!!
Oj...raczysko lubi zaatakować z nienacka, masz rację trzeba się badać. U mnie w rodzinie też ciocia miała raka piersi i cały czas się kontroluje, wszystko przez lata było dobrze do czasu aż mammografia wykazała trzy lata temu guzek...wiem jaki towarzyszył Wam stres. Całe szczęście już po wszystkim - trzymam kciuki 👍 żeby było dobrze. Spotkanie z rodziną miłe ale okoliczności im towarzyszące już nie. U mnie mammobus był w zeszłym tygodniu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie Ola Owocowysad
Ola, sama widzisz na przykładzie cioci, że nawet regularne badania nie dają gwarancji...
UsuńAczkolwiek pomagają we wczesnym wykryciu gada i wtedy są największe szanse!
To paskudne choróbsko... Mam nadzieję, że ciocia zdrowa...
Fajnie nam razem było i mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy, ale w przyjemniejszych okolicznościach😊
Dziękuję kochana za odwiedziny i cieplutko Cię pozdrawiam!
Nic dziwnego, że znowu ma na nią chęć, wszak to apetyczna kobieta, podobnie zresztą jak pozostała żeńska część rodu ;) Cieszę się, że nie tracisz pogody ducha i optymizmu. A spotkanie rodzinne jak najbardziej wskazane, więc jesteś usprawiedliwiona ze swojej nieobecności w wirtualnym świecie. Teraz taki czas, że wszyscy w rozjazdach.
OdpowiedzUsuńNie tracimy pogody ducha!
UsuńTo prawda apetyczne jesteśmy, więc gadzina ma na nas chęć ;) Badamy się regularnie, ale kurde nie zawsze, to zabezpiecza...
Latem rzeczywiście mniejszy ruch na blogach...
Pozdrawiam cieplutko!
Wazne, ze mama zareagowala szybko, to podstawa. Duzo milosci wysylam.
OdpowiedzUsuńmoja pod koniec czerwca zaczyna chemie, bo zaniedbala.... ale tz jestem dobrej mysli bo moja mam to cyborg i wiele juz zniosla i walczyla
Jejku... Trzymam kciuki, żeby wszystko i u Was było dobrze! 💖
UsuńTo nasze mamy są z tego samego kruszcu! Będzie dobrze na pewno!!!
Ściskam Was!💖
Jak miło Was widzieć kobitki- uśmiechnięte i w dobrym humorze ;) Cieszę się, że tak szybko udało się to leczenie i Twoja mama tak dzielnie to zniosła!
OdpowiedzUsuńFajnie było zobaczyć kadry z Wrocławia, to moje ulubione miasto i czasem tam bywamy ;)
Serdecznie pozdrawiam :))
Wrocław uwielbiam! Wiele miłych wspomnień mam z nim związanych...
UsuńJesteśmy dobrej myśli...Musi być dobrze i już!
Pozdrawiam cieplutko!
Zawsze fascynują mnie siostry ;) Niby każda inna a jednak taka sama... Ta sama "czcionka" :D Pięknie widać w was gen mamy. Oczywiście mówię o samej urodzie ;)
OdpowiedzUsuńWgl wszystkie tak młodo wyglądacie.
Pozdrawiam ciepło! Miłego czwartku🌸
Angelika
Siostru rzeczywiście coś w sobie mają...i my także.. Różnimy się w wielu kwestiach (tych urodowych także jak widać), ale trzymamy się razem, szczególnie w trudnych chwilach...
UsuńDziękujemy serdecznie za miłe słowa Angelika!
Pozdrawiam też w imieniu sióstr!
Jak dobrze, że jesteś Edytko. Dzisiaj zajrzałam tutaj ot tak, już trochę bez wiary, że coś nowego przeczytam. Bo przecież wakacje, upały... Ale jesteś. Przerwa w pisaniu jak najbardziej usprawiedliwiona. Mama i siostry najważniejsze.
OdpowiedzUsuńWrocław... Jakże bliski mojemu sercu od zawsze. Sky Tower, Bastion Sakwowy...
Dużo zdrowia Wam życzę. Mamie przede wszystkim.
Pozdrawiam serdecznie z moich zielonych opowieści
Dziękuję Ismeno, że o mnie pamiętałaś i za życzenia zdrowia dla mamy😊
UsuńSą czasami takie momenty, że nic nie jest ważne, tylko ta najdroższa nam osoba..
Pozdrawiam Cię kochana cieplutko!😊
Tak. Zdecydowanie tak...
UsuńRównież serdecznie pozdrawiam
Kochana Edytko, przede wszystkim dużo zdrówka dla Mamy. Ja też mam koleżankę, która właśnie w czwartek zaczęła walkę z tym dziadem i domyślam się, jaki to stres. Najważniejsze to nie poddawać się i być dobrej myśli.
OdpowiedzUsuńWszystkie cztery jesteście piękne... i to nie tylko tą zewnętrzną urodą, ale także tą wewnętrzną. Uśmiechem, ciepłem i tymi iskierkami w oczach. Gdyby nie fakt, że byłaś we Wrocławiu ze specjalną misją, nie podarowałabym Ci faktu, że odwiedziłaś to miasto i nie dałaś mi znać :) Ale w tej szczególnej sytuacji jesteś usprawiedliwiona :)
Mocno Cię przytulam!!!
Jejku...Ileż miłych słów Iwonko! Dziękuję też w imieniu sióstr i mamy😊💖
UsuńBardzo bym chciała się z Tobą spotkać! Wiem, że być mi nie darowała w innej sytuacji;)
Może jeszcze kiedyś się uda😊
Dziękuję za życzenia zdrowia!
Twojej koleżance też życzę wszystkiego dobrego! Niech się nie daje!!!
Ściskam kochana!
Siema. Cieszę się, że u Was względnie wszystko dobrze. Mam nadzieję, że mama jeszcze wiele lat będzie z Wami. Sam nie mam tak dużego rodzeństwa. Zawsze chciałem mieć brata, ale mam siostrę i może to dobrze? Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńHejka!
UsuńFajnie mieć rodzeństwo. Płeć nieważna, byle mieć dobre relacje😊
Dziękuję za życzenia! Na pewno będzie wszystko dobrze!
Ja też się przebadałam ostatnio. Wszystko, co zalecił mi lekarz, Mammogram oczywiście też.
OdpowiedzUsuńPopieram Twój apel Edytko. Warto się badać. 👍
Twoja Mama ma mocną drużynę. Niech moc będzie z Wami! 😉🫶
Niech moc będzie z nami! A pewnie!
UsuńI z Tobą także!😊
Dziękuję bardzo za wsparcie!💖
No niestety to bydle przychodzi kiedy chce, mojej mamie nie dało szans, od wykrycia 5 tygodni i koniec. Dobrze, że mama ma świadomość i się bada, ja też się badam regularnie i moje siostry też. To bardzo ważne, a Wy Siostry jesteście cudne, jedna z Was jest bardzo podobna do mamy, ale niestety nie ty Edi. Trzymam kciuki, buziole
OdpowiedzUsuńMatko...to straszne, gdy atakuje tak agresywnie...
UsuńMy się tez badamy, ale mamy świadomość, że nie na wszystko jest wpływ...
Do mamy byłam bardziej podobna w ciemnych włosach😊
Buziaki Marzenka!
Dobrze że mimo tego wszystkiego udało się Wam trafić na lekarzy, którzy zadziałali szybko i konkretnie, bo w takich sytuacjach czas robi ogromną różnicę. Zastanawia mnie jedna rzecz – ile osób tak naprawdę regularnie się bada, dopóki „coś nie zaniepokoi”? Bo wszyscy wiemy, że trzeba, ale życie i tak robi swoje i człowiek to odwleka. Dobrze, że Twoja mama ma wsparcie i że mimo stresu potraficie też łapać te dobre momenty, jak ten wyjazd do Wrocławia.
OdpowiedzUsuńTo prawda! Czas odgrywa w tej chorobie wielką rolę.
UsuńI dobre nastawienie. Dlatego staramy się optymistycznie podchodzić do takich sytuacji.😊
Ludzie rzeczywiście często badają się na ostatnią chwilę...
Ale często i lekarze bagatelizują objawy... Tak było u mamy za pierwszym razem, gdy zachorowała...
Badamy się 😉 Od kiedy przekroczyłam '50, dostaję zaproszenia na mammografię i korzystam. Dużo zdrowia ✌️
OdpowiedzUsuńDzięki! ❤️
UsuńWarto się badać! To może uratować życie!
Ale super byłaś w moim mieście :) Super z Was kobiety
OdpowiedzUsuńMiło nam bardzo!
Usuń