Lubię ciepełko i lato😊
Lubię zakupy, choć od paru lat kupuję niewiele...
Chyba wszystko już mam😉
Lubię pachnące słońcem leśne poziomki...
I maliny! 😋
Lubię spacery wśród wrotyczu...
I wśród tych żółtych kwiatków,
których nazwy nie znam😁😉
Lubię buszować w chaszczach
za pierwszymi prawdziwkami😊
Lubię spacery w deszczu...
Ale nie w wietrze,
bo mi te moje słynne karynkowe rzęsy rozwiewa😁
Wszystko, to lubię,
ale cieszę się, że ten lipiec już minął...
Wystawił mą pogodę ducha na wielką próbę...
Zmarła moja koleżanka Agnieszka...
Oshin...💔
Śmiała się kiedyś, że ukradła mi zdjęcie z bloga tutaj KLIK,
więc Aguś ja ukradłam też Twoje, by tu u mnie były na pamiątkę... 💖
Wymęczyły mnie też, prawie dwa miesiące
oczekiwania w niepewności na wyniki mamy po mastektomii...
I tu szczęście! 😊💖
Jest zdrowa!
Raczysko nie dało przerzutów!
Z tej radości poszła do fryzjera!
Ma taką piękną, oprószoną delikatną siwizną czuprynkę,
że stanowczo odradziłam jej farbowanie!
Cieszę się więc teraz sierpniem
i chęć do blogowania mi wraca...😊
Trzymajcie się zdrowo!😀





Współczuję utraty koleżanki :( Cieszę się też, że Twoja mama jest zdrowa :) Oby ten miesiąc był już tylko pełen samych radości :)
OdpowiedzUsuń