31.1.26

31.1.26

57 level w rytmach moro


W urodzinowym twistowaniu towarzyszy mi Tarunia-

 - moja mała sobowtórka😊

Tutaj nasza historia KLIK 

No cóż...
Tempus fugit i nic na to nie poradzimy...
W drugiej połowie stycznia
wskoczyłam na kolejny level gry zwanej Życie😎 
 
W tym roku chciałam, to zrobić 
 z wdziękiem i chyba dzięki Taruni ciut mi wyszło😁



Prawda, 

że morowe z nas dziewczyny?! 😊

Fotki nie do końca aktualne, bo sprzed 3 miesięcy.

Miałam chwilkę wolnego strzeliłam sobie urodzinową sesyjkę.😊

Niestety teraz jestem w ciut gorszej formie. 

Troszeczkę mnie choróbska dopadły...

Po menopauzie uaktywniły się te o podłożu genetyczno/immunologicznym-

 - diagnozuję się już ponad rok.

No i zapowiada się, że zostaną już ze mną na stałe😏 

A na dodatek dopadła mnie bolerioza...

Skostniałam troszeczkę i wszystko mnie boli😉  

Piszę o tym, ponieważ słabo u mnie ostatnio z aktywnością blogową u Was...

Choróbska  i latanie po lekarzach nieco mnie wymęczyło... 

Styczeń, to była kulminacja. 

Trzymałam się długo, ćwiczyłam - choć lżej,

ale w końcu nie dałam rady.

No cóż...

Młoda i zdrowa już byłam, 

teraz pora na tę gorszą wersję😉

Ale jak to mówią,

 trzeba się cieszyć tym zdrowiem jakie się ma! 😊

No i wiecie...

Jak mam kiedyś zejść z tego świata,

to szkoda by mi było zrobić, to w zdrowiu😁😅 

 

Kończę tym mało optymistycznym akcentem...

I nie bójcie się!

Nie będę biadolić w każdym wpisie😜 


Jak już mam chorować, to z humorem!

Przecież sama siebie nie będę zamęczać smęceniem😂 

 

 Trzymajcie się zdrowo!!!


1 komentarz:

Hejka! Miło, że wpadła(e)ś!
Rozgość się, nie zdejmuj butów, zrelaksuj...
Nie musisz wszystkiego chwalić, możesz krytykować elementy stylówki.
Wszak nie wszystko się wszystkim podoba.
Jeśli ja, jako osoba Cię drażnię, to musisz z tym jakoś żyć ;)
Obrażliwe komcie usuwam bezlitośnie :D
Nie przyjmuję zaproszeń do sekt i podlinkowanych reklam :p

Copyright © Zapiski roztrzepane ....... , Blogger