Książka jest wstrząsająca...
Przedstawia potworny proceder kościoła,
którego ofiarami były dzieci i ich matki...
Maria Laurino, autorka "Dzieci Watykanu"
przedstawia w przejmujących faktach w jaki sposób
to wszystko się odbywało
i ukazuje historie niektórych ofiar.
Czyli w skrócie: księża wpadli na pomysł niezłego interesu.
Wszak można by zarobić na dzieciach...
Wystarczyło tylko zrobić pranie mózgu ludziom i wmówić im,
że pozamałżeńska ciąża, to ciężki grzech i powód do wstydu!
Grzesznice same zgłaszały się do ośrodków prowadzonych przez kościół,
gdzie rodziły i zmuszane były do pozostawiania swych dzieci.
Nawet, gdy taka matka otrząsnęła się z szoku
i wracała by dziecko odzyskać, to mówiono jej,
że zostało ono już oddane do adopcji albo zmarło.
A te "zmarłe" maluchy trzymane były w miesiącami w ośrodkach
i szukano dla nich rodzin w Stanach.
Dzieci oczekujące na adopcje traktowano jak zwierzątka...
Najmłodsze nie widziały niczego poza sufitem nad łóżeczkiem,
a te starsze godzinami kiwały się w krzesełkach...
Każde z nich miało wartość finansową dla kościoła
- do były dolary, a nie dzieci.
Księża i zakonnice nie mieli litości...
Warto wiedzieć takie rzeczy...
Można przez nie zostać ateistą..
Tak się właśnie ze mną stało...
Bo jeśli czyniąc takie potworności jak sprzedaż dzieci, pedofilia
z imieniem Boga na ustach,
księża nie boją się kary boskiej, którą nas straszą od wieków,
to NIE MA NIC.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Hejka! Miło, że wpadła(e)ś!
Rozgość się, nie zdejmuj butów, zrelaksuj...
Nie musisz wszystkiego chwalić, możesz krytykować elementy stylówki.
Wszak nie wszystko się wszystkim podoba.
Jeśli ja, jako osoba Cię drażnię, to musisz z tym jakoś żyć ;)
Obrażliwe komcie usuwam bezlitośnie :D
Nie przyjmuję zaproszeń do sekt i podlinkowanych reklam :p